Piotr Zajdel

Wesprzyj

Ostra białaczka szpikowa

Obecnie Piotruś wymaga niezwłocznego podania nierefundowanego leku, który pozwoli na wykonanie przeszczepu! Koszt leku Mylotarg to około 32 tysięcy złotych! 

 

Piotruś Zajdel ma 4 lata, w przyszłości chciałby zostać strażakiem lub policjantem, by ratować potrzebujących pomocy ludzi lub łapać złodziei. Jak każdy mały chłopiec uwielbia bawić się klockami i samochodzikami. Z klocków buduje różne budowle: wieże, mosty, garaże, by później wszystko oczywiście z pasją burzyć i rozrzucać.

 

„Od 28 lipca 2020 roku, nasze całe doczesne, szczęśliwe życie rozpadło się jak zburzona przez dziecko wieża z klocków. Wieczorem tego dnia pojechaliśmy z Piotrusiem na SOR szpitala przy ulicy Spornej w Łodzi. Piotruś był osłabiony, nie chał jeść ani pić, zrobił się blady i przysypiał przez cały dzień. Lekarz po wstępnym wywiadzie poinformował nas, że przyczyną może być znaczna niedokrwistość. Jednak po kolejnych badaniach krwi okazało się, że wyniki są tak bardzo złe, że Piotruś jest w stanie zagrażającym życiu!”

 

Lekarze podejrzewali, że to białaczka. Po dokładniejszych badaniach na oddziale onkologiczno-hematologicznym dzieci młodszych, postawiono ostateczną diagnozę – OSTRA BIAŁACZKA SZPIKOWA.

 

„Całe nasze życie stanęło na głowie, rozpoczął się trudny okres podawania naszemu synkowi chemioterapii. Niezbędne były ciągłe przetoczenia krwi i płytek krwi.”

 

Pierwszy blok chemii nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Komórki znowu zaczęły się odradzać w komórki nowotworowe. Ponadto okazało się, że badania cytogenetyczne pokazały, że Piotruś jest w grupie wysokiego ryzyka, więc jeśli dojdzie w trakcie leczenia do remisji, to konieczne będzie wykonanie przeszczepu szpiku.

„Piotruś nie zareagował również na 2 cykl chemioterapii indukcyjnej, okazało się, że konwencjonalna chemioterapia jest nieskuteczna w przypadku naszego synka! Tylko rodzic śmiertelnie chorego dziecka może wyobrazić sobie ciągły strach i niepokój, który towarzyszył nam od początku choroby Piotrusia!”

 

Rozpoczął się nerwowy okres poszukiwania dawcy szpiku, równocześnie chłopczyk zaczął przyjmować nierefundowany przez NFZ lek ratujący życie – Venclyxto.

 

Jesienne dni spędzone w izolacyjnej sali szpitalnej ciągnęły się w nieskończoność, podczas jednego z nich dostaliśmy wiadomość, że znalazła się dawczyni szpiku!  
W dniu 27 listopada 2020 roku Piotruś przeszedł przeszczep szpiku kostnego we wrocławskim Przylądku Nadziei.

 

„Wróciliśmy do domu na dzień przed Wigilią. Kolędowaliśmy wspólnie przy dźwiękach gitary, piekliśmy pierniczki i cieszyliśmy się sobą.  Przez chwilę nasz świat wrócił do normalności.”

 

Pobyt w rodzinnym domu trwał jedynie 17 dni. Kiedy Piotrusia zaczął boleć brzuszek, rodzice nie czekali ani chwili, niezwłocznie udali się z synem na SOR przy ulicy Spornej w Łodzi. 

 

"Trafiliśmy z powrotem do szpitala, w którym spędziliśmy kolejny miesiąc. W przebiegu ogólnego zakażenia organizmu Piotruś ponownie walczył o życie. Na szczęście 11 lutego dostaliśmy wypis. Następne tygodnie polegały na naprzemiennych kontrolach zdrowia naszego synka w szpitalach w Łodzi i we Wrocławiu".

Nic nie wskazywało na to, że na początku marca, rodzice dzielnego wojownika otrzymają niepokojącą wiadomość ze szpitala, pojawiło się widmo powrotu ostrej białaczki szpikowej!

 

„Zdecydowanie ostatnie dni, nie były dobrymi dniami. Piotruś do tej pory był bardzo silny i dzielnie walczył z chorobą. Wydawałoby się, że w końcu pojawiło się światełko w tunelu, ale w 98 dobie po przeszczepie otrzymaliśmy niepokojące wyniki z Wrocławia. Ostra białaczka szpikowa okazuje się silniejsza od Piotrusia i od jego nowego szpiku. Choroba nie chce odpuścić, powraca. Piotruś musi się ponownie zmierzyć z ryzykownym, nierefundowanym leczeniem, a następnie z kolejnym przeszczepem szpiku, tym razem od jednego z rodziców.
W tej chwili nie będę entuzjastycznie pisać: jest w nas moc!, bo po ludzku brakuje już sił... i potrzebujemy je dopiero wytworzyć na nowo. Od tygodnia znowu jesteśmy w szpitalu i pewnie długo tu zostaniemy. Piotrkowi trochę wyczerpały się baterie, od paru dni ma silne bóle brzuszka, jednocześnie mam nadzieję, że tak jak poprzednio, podniesiemy się i 'zakrzywimy tę rzeczywistość'.”

 

Rozpoczęła się zbiórka na zakup leku - Venclyxto (ok. 20 tys.). Dzięki Państwa hojności leczenie ratunkowe zostało rozpoczęte.

 
Są już pierwsze, pozytywne oznaki leczenia, dlatego chłopiec uzyskał szansę na wykonanie ratunkowego haploidentycznego PRZESZCZEPU SZPIKU kostnego od rodzica. Jednak zgodnie z zaleceniem ośrodka Transplantacyjnego zanim będzie to możliwe wymagane jest ugruntowanie remisji!
Niezbędny jest kolejny lek - Mylotarg, który to umożliwi. Jego koszt to ok. 32 tys. Dlatego rozpoczynamy zmagania o kolejne środki na walkę z chorobą!
 
 

"Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy w zebraniu środków na leczenie naszego synka! Bardzo dziękujemy za okazane wsparcie."

 

 


* Cytowane wypowiedzi rodziców Piotrusia wyszczególnione zostały kolorem i kursywą.

 

 

Możesz zrobić imienny przelew internetowy na rzecz Piotrusia, kierując wpłatę z dopiskiem: ZAJDEL PIOTR na konto PKO BP nr 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262.

 

Możesz przekazać darowiznę na rzecz Piotrusia teraz, klikając na dole strony przycisk:  WESPRZYJ > 



Program e-pity Copyright 2020-2021 e-file sp. z o.o. sp. k.