
Matczyna miłość jest niesamowita i niepowtarzalna. To wyjątkowa energia, która daje siłę do działania, bezwarunkowe wsparcie i akceptację. Trud wychowawczy, któremu towarzyszą ciepło, spokój, wytrwałość i wiele cierpliwości, zasługuje na wielkie uznanie – szczególnie tych mam – które każdego dnia na oddziałach onkohematologicznych troszczą się o swoje pociechy.
Mimo ciężkich chwil, które same przeżywają, potrafią z łagodnością i uśmiechem wesprzeć cierpiące dzieci. Są także oparciem dla innych rodziców, którzy trwają przy sąsiednich łóżkach szpitalnych. Doceniając ich codzienne oddanie i rolę, jaką odgrywają w życiu swoich dzieci, w Dniu Matki Fundacja "Krwinka" wręczyła mamom prezenty. Wspólnie spędzony czas w szpitalu przy ul. Spornej zaowocował chwilami wzruszenia, na twarzach mam pojawiły się promienne uśmiechy.
– Kondycja psychofizyczna mam, na co dzień przebywających w szpitalu, jest bardzo ważna zarówno dla ich samopoczucia, jak i procesu zdrowienia dzieci. Permanentny strach, wiele niewiadomych, a także rutyna związana z długotrwałym leczeniem i pobytem w szpitalu oraz rozłąką z pozostałymi członkami rodziny, mają ogromny wpływ na opiekunów. Dlatego też takie okazje są świetnym sposobem na poprawę nastroju i oderwanie myśli od codziennych trudów. Rodzice dzieci onkologicznie i hematologicznie chorych bardzo tego potrzebują – podkreśla Jacek Jankowski, psycholog z Fundacji "Krwinka".


