
Natalka ma 20 lat. Od 18 lat walczy o oddech, zdrowie i normalne życie.
Gdy miała zaledwie 2,5 roku, zachorowała nagle i bardzo ciężko. Wysoka gorączka, brak sił, a potem dramatyczna noc, kiedy zaczęła dusić się językiem. To był początek koszmaru, który trwa do dziś. Natalia trafiła do szpitala w stanie krytycznym – z sepsą, martwiczym zapaleniem górnych dróg oddechowych i grzybicą organizmu. Lekarze walczyli o jej życie, a ja każdego dnia bałam się, czy ją uratują.
Córka przeżyła, ale choroba zostawiła po sobie ogromne, nieodwracalne konsekwencje. Natalka do dziś nie oddycha przez nos, ma niedosłuch i bardzo obniżoną odporność. Od dzieciństwa jest pod stałą opieką specjalistów i wielokrotnie trafiała do szpitala. Jej organizm jest wyniszczony ciągłymi infekcjami.
W ostatnich latach kilkukrotnie otarliśmy się o najgorsze. Ciężkie ropne zapalenia uszu doprowadziły do sepsy, a później do zapalenia opon mózgowych. Natalka trafiała na intensywną terapię w stanie zagrożenia życia. Za każdym razem bałam się o jej życie.
W grudniu 2024 roku Natalka przeszła operację udrożnienia nosa w Nieborowicach. Była to dla nas ogromna nadzieja — przez długi czas zbierałyśmy środki na leczenie i udało zgromadzić się aż 107 tysięcy. Dochodzenie do siebie po operacji było bardzo trudne, bolesne i wymagało od Natalki ogromnej cierpliwości. Tym bardziej przeżyłyśmy ogromne rozczarowanie, gdy po trzech tygodniach nos ponownie zarósł, a operacja zakończyła się niepowodzeniem.
W maju 2025 roku odbyła się kolejna operacja — również zakończona niepowodzeniem. To był dla nas ogromny cios.
Teraz córkę czeka następna, jeszcze bardziej skomplikowana operacja. Ze względu na bardzo poważną, szkieletową wadę została zakwalifikowana do leczenia ortodontyczno-chirurgicznego.
Natalka jest pod stałą opieką wielu poradni specjalistycznych. Każdy dzień to walka — z bólem, brakiem oddechu i strachem przed kolejnym zakażeniem. Jako mama robię wszystko, co w mojej mocy, ale dziś wiem, że sama nie dam rady.
Przed Natalką stoi niezwykle trudna operacja obejmująca udrożnienie nosa, podniebienia tylnego, gardła i uszu oraz rekonstrukcję ust. Leczenie jest drogie i długotrwałe.To jej jedyna szansa, by po kilkunastu latach móc normalnie oddychać, lepiej słyszeć i po prostu żyć bez ciągłego cierpienia.
Z całego serca proszę o pomoc. Każda wpłata to realna szansa na zdrowie i przyszłość mojej córki.
*List napisany przez mamę Natalii
Możesz zrobić imienny przelew internetowy na rzecz Natalii, kierując wpłatę z dopiskiem: Natalia Kawalec na konto PKO BP nr 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262.
Możesz przekazać darowiznę na rzecz Natalii teraz, klikając przycisk: WESPRZYJ >