NOWY PODOPIECZNY CEZARY SOBCZAK

Czaruś skończył roczek 11 listopada 2022 roku. Nasza historia zaczęła się nieco później, bo 22 stycznia 2023 roku.

Jechaliśmy na planowaną operację sprowadzenia jąderka do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Wszystko przebiegało według planu: przyjęcie, badanie przez lekarza - chirurga, przejście na oddział, otrzymanie sali, pobranie krwi. 

 

Po pierwszym badaniu krwi pani doktor weszła do naszego pokoju i z przerażeniem w oczach zapytała: „Czy w ostatnim czasie zauważyła pani coś niepokojącego u dziecka? Gorączka, wymioty, brak apetytu?”. Zdziwiłam się, bo przecież z Czarkiem było wszystko w porządku. Zdecydowanie odpowiedziałam, że nie, wszystko było w normie. Po tej rozmowie lekarka zleciła USG brzuszka. W pracowni już czekali lekarze. W trakcie badania przyszli kolejni… Wtedy wiedziałam już, że coś jest nie tak. Po dość długiej ciszy padło stwierdzenie: „Ma około 12 cm”. Zdezorientowana zapytałam: „O czym jest mowa? O guzie?”. Lekarze odpowiedzieli twierdząco. Ciężko opisać co czuje matka gdy słyszy taką diagnozę lekarską dotyczącą jej dziecka. Nie ma takich słów, które mogłyby oddać te wszystkie uczucia, emocje jakie towarzyszyły mi w tej strasznej chwili.

Moje serce rozpadło się w tym momencie na miliony kawałeczków… i ta bezsilność, niemoc, bunt, bo przecież to nie może być prawda…

Pani doktor oznajmiła, że dzisiaj Czarek na pewno nie będzie miał zaplanowanej operacji, bo ma bardzo słabe wyniki. Zorganizowano nam transport medyczny i przewieziono nas do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego na ul. Spornej. W dokumentacji, którą otrzymałam było napisane: „Rozpoznanie - Nowotwór złośliwy nerki za wyjątkiem miedniczki nerkowej - podejrzenie.” W jednej sekundzie nogi mi się ugięły. Jedynie słowo „PODEJRZENIE” było moją nadzieją, że to wszystko to tylko fatalna pomyłka.

Czułam się bezradna i zaczęłam płakać, przytulona do Czarusia. Przed północą byliśmy już w Szpitalu na ulicy Spornej. Na miejscu było dużo dokumentów do wypełnienia. Lekarze zlecili wiele badań. Czarek był już bardzo śpiący. Zaraz jak zasnął, musiałam go znowu budzić na kolejne badania. Widziałam, że cierpi i nie wie, co się dzieje. Widok wielu prób wkłucia w tak maleńkie ciałko rozdzierało serce. W nocy pani doktor powiedziała, że z takimi wynikami jest już zagrożenie życia! Czarek musiał mieć przetoczoną krew.

 

Następnego dnia podpisaliśmy z mężem zgodę na podanie pierwszej dawki chemii. Przy podejrzeniu Neuroblastomy trzeba było działać jak najszybciej, aby zatrzymać bardzo gwałtowne pogarszanie się stanu zdrowia naszego maleństwa. Już 25 stycznia Czarek miał wykonaną biopsje guza oraz szpiku. Po biopsji synek nie był w stanie sam funkcjonować, więc przenieśli go na OIT. Był zaintubowany, ten widok będę miała przed oczami do końca życia… Po 3 dniach nasz skarb wrócił na oddział onkologiczny. Po tygodniu przyszedł wynik potwierdzający Neuroblastomę IV st. z zajęciem szpiku. Kolejny dramat i czekanie, aż leczenie przyniesie zamierzone rezultaty…

 

Obecnie jesteśmy po piątej dawce chemii. Czaruś bardzo dobrze znosi leczenie, jest bardzo dzielny i silny. Szpik się oczyścił, guz cały czas się zmniejsza. Bardzo cieszymy się, że leczenie przynosi oczekiwany efekt. Naszego malutkiego wojownika czeka jeszcze długie leczenie. Kolejne cykle chemii, operacja usunięcia guza, radioterapia, immunoterapia. Po leczeniu przyjdzie czas na rehabilitacje i kontrole. Jestem pewna, że Czaruś z tego wyjdzie. Urodził się symbolicznego dnia - 11 listopada. Wierzę, że mój synek wygra tę walkę i odzyska w pełni zdrowie. W ciągu kilku chwil nasz świat się zawalił, ale walczymy i nie poddamy się, dopóki nie pokonamy tego „intruza”. Zwracamy się z ogromną prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc i wsparcie w tej walce.

 

*List napisany przez mamę Cezarego.

 

Możesz zrobić imienny przelew internetowy na rzecz Cezarego, kierując wpłatę z dopiskiem: Cezary Sobczak na konto PKO BP nr 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262.

 

Możesz przekazać darowiznę na rzecz Czarusia teraz, klikając przycisk: WESPRZYJ >



Program e-pity Copyright 2020-2021 e-file sp. z o.o. sp. k.