POMAGANIE JEST PROSTE – WYSTARCZY 1%!

Podczas spotkania on-line Dominika Śliwińska, dyrektor Fundacji "Krwinka", mówiła m.in. o wsparciu ukraińskich uchodźców onkologicznie chorych w związku z agresją Rosji na Ukrainę; szeroko pojętym pomaganiu; znaczeniu pozyskiwania 1% podatku oraz o wyzwaniach, jakie stoją przed organizacją obecnie i w przyszłości. W które prowadziła Agnieszka Urazińską-Włodarek, uczestniczyła także Ewa Tietianiec, wiceprezes Fundacji „Happy Kids”.

 

Obejrzyj materiał

Wojna na Ukrainie - łódzkie fundacje pomagają uchodźcom. 1 procent jeszcze bardziej potrzebny  (wyborcza.pl)

Fundacja Krwinka pomaga tym, którzy walczą podwójnie

Fundacja Krwinka od lat zajmuje się pomocą dzieciom z chorobami onkologicznymi i hematologicznymi i całym ich rodzinom. To m.in. pomoc w zakupie sprzętu medycznego i leków, jak i wspieranie rodzin walczących z chorobą dziecka, a nawet organizowanie wyjazdów wakacyjnych dla małych pacjentów. Zazwyczaj pomoc dotyczy dzieci mieszkających i leczących się w Łodzi. A teraz?

 
 
- Obserwując inne organizacje, widzę, że każda stara się pomagać uchodźcom z Ukrainy w swoim obszarze działań. My robimy podobnie - mówi Dominika Śliwińska, dyrektorka z Fundacji Krwinka. - Gdy tylko dowiedzieliśmy się o inicjatywie prof. Wojciecha Młynarskiego, który jest kierownikiem Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii szpitala przy ul. Spornej, który sprowadza dzieci onkologicznie chore z Ukrainy do innych klinik w Polsce, skontaktowaliśmy się z nim i zaoferowaliśmy chęć współpracy.

W tej chwili w Łodzi na oddziałach onkologicznych jest sześcioro dzieci z Ukrainy razem z opiekunami.

- Od pierwszych chwil otoczyliśmy ich naszą fundacyjną opiekę, staramy się, żeby niczego im nie zabrakło - mówi dyrektor Śliwińska. - Te rodziny trafiają do nas wyczerpane podróżą. Na każdego czeka pakiet pomocowy, w którym są m.in. środki higieniczne, ręczniki, szczoteczki, piżamki dla dzieci, drobne słodkości, kolorowanki. Nawiązaliśmy współpracę z wolontariuszkami, które pochodzą w Ukrainy, a studiują w Łodzi. Stały się naszymi łącznikami, pomagają przełamać bariery, także językowe. 

 

Dominika Śliwińska podkreśla, że chore dzieci z Ukrainy i ich rodziny walczą podwójnie.
- Już sama walka z chorobą onkologiczną jest bardzo ciężka. A oni musieli z dnia na dzień spakować się, opuścić dom i ruszyć w nieznane. Nie są w dobrej kondycji psychicznej. Pracujemy nad tym, żeby ich otworzyć, zdobyć zaufanie.

 

W Krwince już wiedzą, że ta pomoc będzie potrzebna na dłużej. Dlatego fundacja zorganizowała na swoim profilu na Facebooku zbiórkę pieniędzy na środki do życia poza szpitalem - wynajęcie mieszkania, fundusze na zakup ubrań czy jedzenia.



Program e-pity Copyright 2020-2021 e-file sp. z o.o. sp. k.