Zwojak współczulny

Gabrysia ma 17 lat, jest pogodną, pełną energii ambitną nastolatką.
W kwietniu 2016 roku, z powodu silnego bólu pleców, Gabrysia znalazła się w szpitalu. W trakcie przeprowadzanej serii badań na monitorze USG ukazał się guz o średnicy blisko 14 cm. Postawiona diagnoza brzmiała jak wyrok - zwojak współczulny IV stopnia z przerzutami do kości i szpiku kostnego. Guz był tak duży, że przemieścił trzustkę
i dwunastnicę, ale niestety ze względu na bliskie położenie względem aorty, nie mógł być w pełni operacyjnie usunięty.
Gabrysia przeszła kolejne cykle chemioterapii, specjalistyczną radioterapię MIBG w Gliwicach, autologiczny przeszczep szpiku kostnego oraz dwa ciężkie zabiegi operacyjne we Wrocławiu. Niestety nie udało się usunąć guza
w całości.
W tamtym czasie ostatnią szansą na wyleczenie, oprócz radioterapii, była bardzo kosztowna immunoterapia, którą Gabrysia przeszła w Krakowie. Dzięki organizowanym zbiórkom i pomocy ludzi o dobrych sercach udało
nam się zebrać środki na leczenie. Ze względu na ciężką postać choroby terapia nie przyniosła oczekiwanych efektów.
Pomimo zastosowania wszystkich dostępnych metod leczenia w kraju, choroba była nadal aktywna. Ani Gabrysia,
ani jej rodzice nie mieli jednak zamiaru się poddawać. Mama Gabrysi rozpoczęła szukanie ratunku poza granicami Polski. Konsultacje w Niemczech, w Tubingen przyniosły ogromną nadzieję.

Dzięki zebranym środkom Gabrysia poddana została wielogodzinnej, bardzo skomplikowanej i obarczonej ryzykiem operacji usunięcia pozostałego guza w Niemczech. Na szczęście udało się! Jednak pomimo usunięcia całego guza konieczna była radioterapia przeciwko zmianom przerzutowym na kręgosłupie. Kolejną radioterapię Gabrysia przeszła w Krakowie.
Od momentu operacji w Tubingen Gabrysia pozostawała pod opieką tamtejszych lekarzy. Regularne wizyty wiązały
się z dużymi kosztami, jednak w związku z pandemią zostałyśmy zmuszone by przejść pod stałą opiekę onkologów w Polsce.
Dziś pomimo długotrwałego i wyczerpującego leczenia, zmiany na kręgosłupie nadal „świecą” się w badaniach obrazowych. Na ten moment pozostają one w uśpieniu, jednak wymagają stałego monitorowania.
W Polsce nie ma już możliwości zastosowania kolejnego leczenia onkologicznego.
Niestety każda kontrolna wizyta przynosi do naszej historii nowe diagnozy i niepokoje związane z powikłaniami
po tak intensywnym leczeniu. Czego wynikiem są regularne kontrole w poradni nie tylko onkologicznej ale też reumatologicznej, endokrynologicznej, kardiologicznej, okulistycznej i ortopedycznej.
Poza szpitalnymi wizytami Gabrysia korzysta z zaleconej aquaterapii, która pomaga w problemach z kręgosłupem i stawami a jednocześnie nie obciążając ich dodatkowo; oraz regularnych spotkań z fizjoterapeutką – wspólna wieloletnia praca przynosi obiecujące efekty.

Poza lekami które Gabrysia przyjmuje na stałe wspieramy jej organizm suplementami oraz preparatami medycznymi – wzmacniamy odporność, uzupełniamy niedobory witamin oraz dużą niedowagę masy ciała.
Wszystkie te działania które małymi krokami zbliżają nas do „normalnego” życia niestety są bardzo kosztowne.
Dlatego z całego serca dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i prosimy o pamięć o Gabrysi w przyszłości.
Możesz zrobić imienny przelew internetowy na rzecz Gabrysi, kierując wpłatę z dopiskiem: GABRYSIA CHOJECKA na konto PKO BP nr 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262.
Możesz przekazać darowiznę na rzecz Gabrysi teraz, klikając przycisk: WESPRZYJ >