Rakowiak złośliwy

W lutym 2025 roku w życiu Maćka i jego Mamy wszystko się zmieniło. Najpierw pojawił się nietypowy kaszel, później krwioplucie i gorączka. Początkowo lekarze podejrzewali zwykłą infekcję, ale kolejne badania przyniosły diagnozę, której nikt się nie spodziewał: rakowiak złośliwy z przerzutami do węzłów chłonnych – niezwykle rzadki nowotwór u tak młodej osoby.
W kwietniu lekarze podjęli próbę operacji, jednak guz okazał się zbyt blisko serca i nie można go było usunąć. Od maja Maciek przechodzi chemioterapię w cyklach 21-dniowych. Leczenie przynosi nadzieję – guz zmniejszył się już
o połowę, a lekarze planują dalsze etapy terapii.
„Kiedy usłyszałam diagnozę, miałam wrażenie, że ziemia usuwa mi się spod nóg. Ale wiedziałam, że nie mogę się poddać. Jestem z Maćkiem sama od 13 lat, on jest całym moim światem. Musiałam być silna dla niego” – mówi Mama.
Maciek zachowuje niezwykłą dojrzałość i pogodę ducha. „Nie miałem kryzysu, bo wiem, że są gorsze choroby. Mam Mamę, Babcię, Dziadka, Wujka i kilku prawdziwych przyjaciół. To dzięki nim się nie poddaję” – podkreśla.
Codzienność rodziny podporządkowana jest leczeniu. Mama pracuje tylko na pół etatu, by móc towarzyszyć synowi
w szpitalu. „Czasem jest bardzo ciężko, ale powtarzam sobie – jak nie my, to kto? Wierzę, że wyjdziemy z tego razem” – dodaje.
W styczniu 2026 roku pojawiły się nowe przerzuty do węzłów obojczykowych i w opłucnej. Wdrożono kolejne 6 cykli chemioterapii, a po ich zakończeniu radioterapię, która dobiegła końca 26 czerwca 2026 roku. Rezonans wykonany po chemioterapii przyniósł małe światełko w tunelu guz nieznacznie się zmniejszył. Od stycznia 2026 roku Maciek przyjmuje również Everolimus, lek spowalniający podział komórek nowotworowych i ograniczający dopływ krwi do guza. Niestety, jak mówią lekarze, będzie go przyjmował już do końca życia.

W styczniu 2026 roku pojawiły się nowe przerzuty do węzłów obojczykowych i w opłucnej. Wdrożono kolejne 6 cykli chemioterapii, a po ich zakończeniu radioterapię, która dobiegła końca 26 czerwca 2026 roku. Rezonans wykonany po chemioterapii przyniósł małe światełko w tunelu guz nieznacznie się zmniejszył. Od stycznia 2026 roku Maciek przyjmuje również Everolimus, lek spowalniający podział komórek nowotworowych i ograniczający dopływ krwi do guza. Niestety, jak mówią lekarze, będzie go przyjmował już do końca życia.
Od kwietnia 2026 roku Maciek jest na rehabilitacji oddechowej. Utrata płuca sprawiła, że dziś nawet przejście kilku metrów wiąże się z ogromnym wysiłkiem. Każdy oddech to praca, którą trzeba na nowo się nauczyć. Maciek zachowuje niezwykłą dojrzałość i pogodę ducha. Pomimo wszystkiego, przez co przeszedł, często się śmieje, a humor nigdy go nie opuszcza. Żartuje z lekarzami, nawet z tego, że nie może nabrać powietrza do lewego płuca
Codzienność rodziny podporządkowana jest leczeniu. Mama od listopada 2025 roku nie pracuje, ze względu na chorobę Macieja, by móc towarzyszyć synowi w szpitalu. Choroba przerwała edukację Maćka – uczył się w technikum samochodowym, interesuje się mechaniką, wojskiem, książkami i grami komputerowymi. Lubi też malować, dobierać kolory i spędzać czas z przyjaciółmi.
„Najbardziej tęsknimy za normalnością – za wyjazdami, spotkaniami, życiem bez szpitala. Ale wiemy, że to jeszcze do nas wróci" – mówi Mama.
„Co przeszliśmy z Mamą, to nasze. To nas wzmocniło. Damy radę – bo przecież jak nie my, to kto?" – dodaje Maciek.
Dziś Maciek i jego Mama walczą każdego dnia o oddech, o zdrowie, o powrót do zwyczajnej codzienności. Zebrane środki zostaną przeznaczone na rehabilitację oddechową, dalsze leczenie i wsparcie, które pozwoli Maćkowi spełniać marzenia i cieszyć się życiem jak jego rówieśnicy.
Możesz zrobić imienny przelew internetowy na rzecz Macieja, kierując wpłatę z dopiskiem: Maciej Silber na konto PKO BP nr 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262.