Rakowiak złośliwy

W lutym 2025 roku w życiu Maćka i jego Mamy wszystko się zmieniło. Najpierw pojawił się nietypowy kaszel, później krwioplucie i gorączka. Początkowo lekarze podejrzewali zwykłą infekcję, ale kolejne badania przyniosły diagnozę, której nikt się nie spodziewał: rakowiak złośliwy z przerzutami do węzłów chłonnych – niezwykle rzadki nowotwór u tak młodej osoby.
W kwietniu lekarze podjęli próbę operacji, jednak guz okazał się zbyt blisko serca i nie można go było usunąć. Od maja Maciek przechodzi chemioterapię w cyklach 21-dniowych. Leczenie przynosi nadzieję – guz zmniejszył się już o połowę, a lekarze planują dalsze etapy terapii.
„Kiedy usłyszałam diagnozę, miałam wrażenie, że ziemia usuwa mi się spod nóg. Ale wiedziałam, że nie mogę się poddać. Jestem z Maćkiem sama od 13 lat, on jest całym moim światem. Musiałam być silna dla niego” – mówi Mama.
Maciek zachowuje niezwykłą dojrzałość i pogodę ducha. „Nie miałem kryzysu, bo wiem, że są gorsze choroby. Mam Mamę, Babcię, Dziadka, Wujka i kilku prawdziwych przyjaciół. To dzięki nim się nie poddaję” – podkreśla.
Codzienność rodziny podporządkowana jest leczeniu. Mama pracuje tylko na pół etatu, by móc towarzyszyć synowi w szpitalu. „Czasem jest bardzo ciężko, ale powtarzam sobie – jak nie my, to kto? Wierzę, że wyjdziemy z tego razem” – dodaje.
Choroba przerwała edukację Maćka – musiał powtórzyć klasę i wkrótce rozpocznie nauczanie indywidualne. Uczy się w technikum samochodowym, interesuje się mechaniką, wojskiem, książkami i grami komputerowymi. Lubi także malować, dobierać kolory i spędzać czas z przyjaciółmi.

„Najbardziej tęsknimy za normalnością – za wyjazdami, spotkaniami, życiem bez szpitala. Ale wiemy, że to jeszcze do nas wróci” – mówi Mama.
Po zakończeniu chemioterapii Maćka czeka operacja usunięcia części płuca, a następnie rehabilitacja oddechowa, by mógł nauczyć się żyć z jednym płatem i oddychać bezpiecznie w razie duszności.
„Co przeszliśmy z Mamą, to nasze. To nas wzmocniło. Damy radę – bo przecież jak nie my, to kto?” – dodaje Maciek.
Dziś Maciek i jego Mama marzą przede wszystkim o powrocie do zwyczajnej codzienności. Zebrane środki zostaną przeznaczone na rehabilitację, dalsze leczenie i wsparcie powrotu do zdrowia, aby mógł spełniać swoje marzenia i cieszyć się życiem jak jego rówieśnicy.
Możesz zrobić imienny przelew internetowy na rzecz Igora, kierując wpłatę z dopiskiem: Maciej Silber na konto PKO BP nr 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262.