Maja Zielińska

Wesprzyj

Nowotwór złośliwy - ependynoma

 

Maja uczęszczała do przedszkola jak wiele innych dzieci. Kiedy pod koniec maja 2025 roku wróciła z niego z objawami infekcji wirusowej, rodzice nie podejrzewali, że to początek walki z bardzo groźną chorobą.

 

Pierwsze objawy (bóle brzucha, wymioty, ból głowy, osłabienie) zamiast ustępować - nasilały się. Niestety stan Mai z dnia na dzień pogarszał się. Dlatego trafiła do Centrum Matki Polki w Łodzi na oddział gastroenterologiczny. Wykonano szereg badań w poszukiwaniu bakterii i wirusów, powodujących zły stan dziewczynki. Niestety nic nie wykryto.

 

W kolejnych dniach Maja zaczęła odczuwać silny ból głowy podczas pionizacji ciała, a później przy najmniejszym ruchu głowy. Poproszono o konsultację neurologa, który zlecił wykonanie tomografii głowy. Na zdjęciu widoczny był guz w komorze IV. W trybie pilnym Maja trafiła na blok operacyjny. Operacja trwała 5 godzin. Na początku neurochirurdzy musieli założyć dren w czaszce, by odprowadzić zgromadzony płyn mózgowo - rdzeniowy powodujący wodogłowie. Następnie przystąpili do usunięcia guza. Ze względu na jego umiejscowienie nie udało się go usunąć całkowicie. Rodzice nie wiedzieli, w jakim stanie wybudzi się Maja, czy będzie mówić, poruszać się, pamiętać swoją rodzinę. 

 

Czuwaliśmy przy Mai na oddziale intensywnej terapii. Gdy wybudziła się pytaliśmy czy wie jak się nazywa, jak ma na imię jej siostra, czy może poruszać rękoma. Małymi kroczkami Maja przypominała sobie wszystko.

Kolejna zła wiadomość przyszła po kilku dniach wraz z wynikami biopsji guza - nowotwór złośliwy (ependymoma) wraz z rozsiewem w płynie mózgowo - rdzeniowym. 

 

To podcięło nam skrzydła. Z jednej strony cieszyliśmy się, że Maja przeżyła tak trudną operację. A z drugiej wiedzieliśmy, że walka o jej życie trwa nadal.

 

Gdy stan Mai ustabilizował się została przewieziona do Uniwersyteckiego Szpitala Medycznego w Łodzi na leczenie onkologiczne. Plan leczenia zakładał kilkanaście wlewów chemii oraz 30 cykli naświetlań radioterapii. 

 

To był szalenie trudny czas dla naszej rodziny, zwłaszcza dla relacji Mai ze starszą siostrą, z którą jest bardzo zżyta. Na pierwsze spotkanie dziewczynek lekarze pozwolili dopiero po miesiącu leczenia Mai.

 

Po ok. miesiąca od operacji guza, kiedy Maja była w trakcie chemioterapii okazało się, że znowu narasta wodogłowie. Wzrost ciśnienia śródczaszkowego stanowił kolejne zagrożenie dla jej życia. Okazało się, że usunięcie guza spowodowało upośledzenie wchłaniania płynu mózgowo - rdzeniowego w głowie. Po raz kolejny Maja trafiła na oddział neurochirurgii w Centrum Matki Polki w Łodzi w celu założenia zastawki komorowo - otrzewnowej. 

 

 

 

Na początku nie wiedzieliśmy co to za mechanizm, jak Maja będzie z nim funkcjonowała. Na szczęście operacja odbyła się bez powikłań. Jednak teraz wiemy, że Maja będzie musiała mieć taką zastawkę do końca życia. Maja to nasza bohaterka. Dzielnie znosiła wszystkie zabiegi, metody leczenia. Była w stanie sama leżeć podczas naświetlań. Gdy tylko lepiej czuła się po chemioterapii od razu siadała do rysowania, wycinania, pisania liter tak jakby chciała nadrobić zaległy czas. Zawsze nie mogła doczekać się, kiedy będzie mogła znowu układać klocki Lego.

 

Kiedy w styczniu 2026 roku Maja otrzymała ostatni wlew chemii podtrzymującej, przeszła w lutym przez tzw. dołek przy znacznym spadku odporności, wszyscy mieli nadzieję, że powolutku zacznie wracać do normalnego życia. Niestety w marcu okazało się, że zastawka w głowie nie funkcjonuje prawidłowo i należy ją wymienić. W ciągu pięciu dni Maja przeszyła trzy operacje z tym związane. Obecnie jej stan jest stabilny. 

 

Pomimo zakończonego leczenia Maja boryka się ze znaczną utratą masy ciała (ma złożoną sondę do żołądka i jest pod opieką poradni żywieniowej). Wymaga stałej rehabilitacji ruchowej oraz pomocy psychologicznej. 

 

Maja bardzo czeka na spotkanie z rówieśnikami w zerówce. Chciałaby również jeździć na rowerze i w końcu wybrać się na ukochany basen. Wiemy, że Państwa wsparcie pozwoli na to by małymi kroczkami te marzenia zostały zrealizowane.

 

*Wypowiedzi rodziców Wojtka zaznaczone zostały kolorem i kursywą.

 

 

Możesz zrobić imienny przelew internetowy na rzecz Maja, kierując wpłatę z dopiskiem Maja Zielińska na konto PKO BP nr 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262.

 

Możesz przekazać darowiznę na rzecz Mai teraz, klikając przycisk: WESPRZYJ >



Program e-pity Copyright 2020-2021 e-file sp. z o.o. sp. k.