
Autor: Justyna Ławniczak, psycholog, psychoonkolog, Fundacja Krwinka
Choroba nowotworowa dziecka to jedno z najtrudniejszych doświadczeń, jakie mogą spotkać rodzinę. Diagnoza ta wprowadza chaos w codzienne życie, zmienia dynamikę relacji i stawia przed rodzicami wyzwania, z którymi wcześniej nie mieli do czynienia. W tym kontekście kluczowe staje się zaangażowanie obojga rodziców – mamy i taty – w proces leczenia, w tym w pobyty szpitalne. Dlaczego obecność obydwu opiekunów jest tak istotna? Jakie zagrożenia niesie ze sobą sytuacja, gdy jeden rodzic, najczęściej matka, przejmuje większość obowiązków związanych z opieką w szpitalu? Niniejszy artykuł, oparty na aktualnej wiedzy psychologicznej, psychoonkologicznej i badaniach naukowych, ma na celu odpowiedzieć na te pytania, oferując jednocześnie wsparcie psychoedukacyjne dla rodzin dotkniętych chorobą nowotworową dziecka. Tekst powstał z perspektywy psychologa i psychoonkologa pracującego w Fundacji Krwinka, która od lat wspiera dzieci z chorobami nowotworowymi i ich bliskich.
Choroba nowotworowa dziecka jako kryzys systemowy
Choroba nowotworowa dziecka to nie tylko problem medyczny, ale także kryzys, który wpływa na cały system rodzinny. System ten, rozumiany jako sieć wzajemnych zależności, ról i emocji między członkami rodziny, musi zmierzyć się z nową rzeczywistością – długotrwałymi hospitalizacjami, intensywnym leczeniem i niepewnością co do przyszłości. Jak wskazują badania Dymeckiej (2018), opublikowane w czasopiśmie Psychoonkologia, diagnoza nowotworu u dziecka wywołuje u rodziców silny stres, lęk, poczucie bezradności, a także objawy depresyjne. W takich okolicznościach równowaga w rodzinie zostaje zachwiana, a role rodziców – zarówno jako opiekunów dziecka chorego, jak i pozostałych członków rodziny – ulegają redefinicji.
Zaangażowanie obojga rodziców w pobyty szpitalne staje się fundamentem utrzymania tej równowagi. Obecność mamy i taty pozwala nie tylko wspierać dziecko w trudnym czasie, ale także dzielić się obowiązkami, emocjami i odpowiedzialnością za podejmowane decyzje. Badania Pilarczyk i współpracowników (2020) wskazują, że rodziny, w których oboje rodzice aktywnie uczestniczą w procesie leczenia, wykazują lepszą adaptację do sytuacji kryzysowej i mniejsze ryzyko długotrwałych zaburzeń psychospołecznych. Dlaczego więc wspólne zaangażowanie jest tak ważne? Zatem, przyjrzyjmy się temu krok po kroku.
Znaczenie zaangażowania obojga rodziców
1. Wsparcie emocjonalne dla dziecka
Dziecko zmagające się z chorobą nowotworową potrzebuje przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Naprzemienna obecność obojga rodziców w szpitalu dostarcza mu tych podstawowych potrzeb w sposób komplementarny. Matka często wnosi do relacji bliskość, troskę i empatię, podczas gdy ojciec może oferować spokój, poczucie kontroli i przewidywalność. Jak podkreśla Samardakiewicz (2017) w swojej pracy na temat psychoonkologii dziecięcej, różnorodność stylów emocjonalnych rodziców pomaga dziecku lepiej radzić sobie ze stresem związanym z zabiegami medycznymi, bólem i izolacją szpitalną. Na przykład, gdy mama przytula dziecko po bolesnym zabiegu, tata może opowiedzieć historię lub zorganizować prostą zabawę, co odwraca uwagę od cierpienia i buduje poczucie normalności.
2. Rozproszenie obciążenia psychicznego rodziców
Opieka nad dzieckiem w szpitalu to zadanie wyczerpujące zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Długie godziny przy łóżku, rozmowy z lekarzami, obserwowanie cierpienia dziecka – to wszystko generuje ogromny stres. Gdy oboje rodzice są zaangażowani, mogą dzielić się tymi obowiązkami, dając sobie nawzajem przestrzeń na odpoczynek i regenerację. Badania Mazur (2017) pokazują, że rodzice, którzy wspólnie uczestniczą w opiece szpitalnej, rzadziej doświadczają syndromu wypalenia opiekuńczego i objawów depresji w porównaniu z tymi, którzy działają w pojedynkę. Przykładem może być sytuacja, w której mama spędza noc w szpitalu, a tata przejmuje opiekę w ciągu dnia lub odwrotnie. – takie rozwiązanie pozwala uniknąć chronicznego zmęczenia.
3. Zachowanie równowagi w funkcjonowaniu rodziny
Choroba dziecka wpływa nie tylko na chorego i jego rodziców, ale także na rodzeństwo, dziadków i relacje małżeńskie. Gdy oboje rodzice są zaangażowani w pobyty szpitalne, łatwiej im zarządzać obowiązkami domowymi i opieką nad innymi dziećmi. Na przykład, gdy mama jest w szpitalu, tata może zadbać o to, by rodzeństwo chorego dziecka miało zapewnioną rutynę – od odrabiania lekcji po wspólne posiłki. Taki podział ról pomaga utrzymać namiastkę normalności, co jest kluczowe dla stabilności psychicznej całej rodziny.
4. Komplementarne strategie radzenia sobie
Rodzice różnią się sposobami radzenia sobie ze stresem, co jest ich siłą w obliczu kryzysu. Jak wskazują badania Ogińskiej-Bulik (2017), matki częściej stosują strategie skoncentrowane na emocjach, takie jak poszukiwanie wsparcia społecznego czy wyrażanie uczuć, podczas gdy ojcowie preferują podejście zadaniowe – organizowanie leczenia, zbieranie informacji czy negocjacje z personelem medycznym. Wspólne zaangażowanie pozwala na wykorzystanie tych różnic w sposób synergiczny. Na przykład, mama może pomóc dziecku przepracować lęk przed kolejną chemioterapią, podczas gdy tata zajmie się logistyką transportu na zabieg.
5. Budowanie więzi rodzinnych
Obecność obojga rodziców w szpitalu wzmacnia nie tylko relację z dzieckiem, ale także więź między partnerami. Wspólne przeżywanie trudnych chwil – od łez po chwile nadziei – buduje poczucie wspólnoty i solidarności. Rodzice, którzy razem stawiają czoła chorobie, często wychodzą z kryzysu silniejsi jako para.
Zagrożenia związane z brakiem zaangażowania jednego rodzica
W praktyce to najczęściej matka spędza większość czasu w szpitalu z dzieckiem. Choć jej poświęcenie jest nieocenione, brak wsparcia ze strony ojca niesie poważne zagrożenia dla systemu rodzinnego. Poniżej omawiam najważniejsze z nich, popierając je wynikami badań.

1. Wypalenie i izolacja matki
Matki, które samotnie opiekują się dzieckiem w szpitalu, są szczególnie narażone na chroniczny stres i wyczerpanie emocjonalne. Jak pokazują badania Ogińskiej-Bulik i Juczyńskiego (2017), brak możliwości podzielenia się obowiązkami zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu stresu pourazowego (PTSD) oraz depresji. Przykładem może być matka, która przez kilka miesięcy codziennie czuwa przy łóżku dziecka,
rezygnując z własnych potrzeb – snu, jedzenia czy kontaktu z innymi. W efekcie jej zasoby psychiczne wyczerpują się, co może wpływać miażdżąco na jej zdolność do dalszej opieki.
2. Osłabienie relacji partnerskiej
Gdy ojciec pozostaje poza szpitalem, a matka przejmuje większość obowiązków, między partnerami może dojść do emocjonalnego oddalenia. Matka, skupiona na dziecku, czuje się osamotniona i przeciążona, podczas gdy ojciec – wykluczony z procesu leczenia – doświadcza poczucia winy lub bezradności. Badania Dymeckiej (2018) wskazują, że takie nierównomierne zaangażowanie zwiększa ryzyko konfliktów małżeńskich, a w skrajnych przypadkach nawet rozwodu. Na przykład, ojciec, który nie uczestniczy w rozmowach z lekarzami, może czuć się pominięty w podejmowaniu decyzji, co prowadzi do nieporozumień z partnerką.
3. Zaniedbanie potrzeb rodzeństwa
Rodzeństwo dzieci chorych onkologicznie często pozostaje w cieniu kryzysu. Gdy mama jest w szpitalu, a tata nie angażuje się w opiekę, inne dzieci w rodzinie mogą odczuwać brak uwagi, co prowadzi do lęku, zazdrości czy obniżonego poczucia własnej wartości. Badania Pilarczyk i in. (2020) pokazują, że dzieci te są bardziej narażone na trudności emocjonalne, takie jak agresja czy wycofanie społeczne. Przykładem może być starsza siostra chorego dziecka, która przestaje mówić o swoich problemach, bo "mama i tak ma za dużo na głowie".
4. Ograniczenie różnorodności strategii radzenia sobie
Samotna obecność matki w szpitalu pozbawia rodzinę perspektywy i wsparcia ojca. W sytuacjach kryzysowych, takich jak konieczność podjęcia trudnej decyzji medycznej, brak drugiego rodzica może zwiększać poczucie bezradności. Na przykład, matka może czuć się przytłoczona odpowiedzialnością za zgodę na ryzykowny zabieg, podczas gdy ojciec – gdyby był obecny – mógłby pomóc w analizie sytuacji i podjęciu wspólnej decyzji.
5. Wzmacnianie stereotypów płciowych
Kulturowo utrwalony obraz matki jako głównej opiekunki może zniechęcać ojców do aktywnego udziału w opiece szpitalnej. Tymczasem badania pokazują, że ojcowie, którzy angażują się w pobyty szpitalne, czują się bardziej kompetentni i potrzebni, co pozytywnie wpływa na ich relację z dzieckiem i partnerką (Pilarczyk i in., 2020). Brak ich obecności utrwala nierównowagę płciową i odbiera im możliwość budowania więzi z chorym dzieckiem.
Jak wspierać zaangażowanie obojga rodziców?
Aby zwiększyć udział obojga rodziców w opiece szpitalnej, konieczne jest wprowadzenie konkretnych działań wspierających. Oto kilka propozycji opartych na doświadczeniach Fundacji Krwinka i literaturze naukowej:
- Psychoedukacja rodzin: Rodzice powinni być informowani o znaczeniu wspólnego zaangażowania w cały proces leczenia i jego wpływu na dobrostan psychiczny ich samych jak i dziecka.
- Wsparcie psychologiczne: Konsultacje z psychologiem lub psychoonkologiem pomagają rodzicom przepracować lęk, poczucie winy czy różnice w podejściu do kryzysu.Zaangażowanie zarówno mamy, jak i taty w proces leczenia może mieć kluczowe znaczenie nie tylko dla dobra dziecka, ale także dla samych rodziców – jako punkt wyjścia do budowania wspólnej drogi w tej trudnej sytuacji. Może warto zacząć od omówienia, jak obecność mamy i taty wpływa na dziecko, a potem przejść do praktycznych aspektów – jak zorganizować zmiany, by każdy miał czas na odpoczynek i regenerację. To mogłoby być solidnym fundamentem do wspólnego działania na rzecz zdrowia dziecka.
- Elastyczność w pracy: Pracodawcy powinni oferować rodzicom elastyczne grafiki lub urlopy opiekuńcze, co ułatwia ojcom aktywny udział w pobytach szpitalnych. W Polsce takie rozwiązania są coraz częściej dostępne dzięki kampaniom społecznym. Budujmy świadomość społeczną również w tych trudnych aspektach.
- Rola personelu medycznego: Lekarze i pielęgniarki mogą zachęcać oboje rodziców do uczestnictwa w rozmowach o leczeniu, budując ich poczucie sprawczości. Na przykład, zapraszanie taty na konsultacje medyczne może przełamać stereotyp, że to tylko matka powinna być obecna.
- Wsparcie społeczne: Rodzina i przyjaciele mogą odegrać kluczową rolę, odciążając rodziców poprzez pomoc w opiece nad rodzeństwem chorego dziecka czy przejęcie części obowiązków domowych. Dzięki temu mama i tata zyskują więcej czasu i przestrzeni, by wspólnie towarzyszyć dziecku w szpitalu. Warto jednak podkreślić, że temat wsparcia społecznego oraz budowania systemu pomocy w trudnej sytuacji, takiej jak choroba onkologiczna dziecka, jest obszerny i zasługuje na osobne omówienie. Z pewnością zostanie on rozwinięty w kolejnych wpisach.
Choroba nowotworowa dziecka to wyzwanie, które wymaga od rodziny niezwykłej mobilizacji i współpracy. Zaangażowanie obojga rodziców w pobyty szpitalne nie tylko wspiera dziecko w walce z chorobą, ale także chroni system rodzinny przed rozpadem, wypaleniem i izolacją. Gdy ciężar opieki spoczywa wyłącznie na matce, konsekwencje – zarówno dla niej, jak i dla reszty rodziny – mogą być długotrwałe i poważne. Dlatego tak ważne jest, by mama i tata działali razem, dzieląc się obowiązkami, emocjami i nadzieją.
Słowa kluczowe: choroba nowotworowa dziecka, system rodzinny, rola rodziców, pobyt w szpitalu, psychoonkologia, wsparcie emocjonalne, wypalenie opiekunów, Fundacja Krwinka, zaangażowanie ojca, równowaga rodzinna.
Źródła:
1. Dymecka, J. (2018). Stres i radzenie sobie w chorobach nowotworowych u dzieci. Psychoonkologia, 22(2), 45-53.
2. Mazur, J. (2017). Wpływ choroby dziecka na funkcjonowanie rodziny. Medycyna Rodzinna, 20(3), 112-118.
3. Ogińska-Bulik, N., Juczyński, Z. (2017). Zasoby osobiste w radzeniu sobie ze stresem. Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.
4. Pilarczyk, A., i in. (2020). Rola ojca w opiece nad dzieckiem z chorobą nowotworową. Psychoonkologia, 24(1), 12-20.
5. Samardakiewicz, M. (2017). Psychologiczne aspekty opieki nad dzieckiem z chorobą nowotworową. Wydawnictwo Medyczne.